Galeria


Ruch ku życiu – aktywacja tego, co uśpione
To nie jest obraz, który koi lub wycisza. To obraz budzący i poruszający. Jego pole pracuje nie przez uspokojenie, ale przez aktywację tego, co żywe, uśpione, czekające.
Struktura jest dynamiczna, rozprężająca, jak roślina przebijająca się przez ziemię wiosną — bez wysiłku, ale z niepowstrzymaną siłą. To siła życia, która w człowieku jest naturalna, niewymuszona. To nie jest „transformacja czuła”. To transformacja organiczna i pierwotna. Obraz popycha nie do introspekcji, ale do stania się sobą w świecie. Nie chodzi o delikatność serca, lecz o: zdrowy wzrost, własne tempo, własną ścieżkę, własne decyzje życiowe, które mają konsekwencje w materii. To obraz, który uruchamia ruch, wybór, działanie, ekspansję.
Zieleń tutaj nie uspokaja, ale uruchamia rozwój (aspekt wzrostu, uzdrowienia przez działanie, a nie przez analizę).
Czerwień nie jest emocjonalna — jest żywotna. To siła życiowa, nie gniew, nie namiętność. To ruch krwi, tętno, impuls.
Żółto-złote akcenty nie są tożsamościowe (jak w poprzednich obrazach), ale kierunkowe — pokazują: „rosnę ku światłu”. One nie mówią „kim jesteś”, tylko „gdzie zmierzasz”.
Energia tego obrazu nie wchodzi w emocje, tylko omija je i wpływa bezpośrednio na: wolę, decyzje, motywację, wewnętrzną zgodę na rozwój, inicjację zmian w życiu. To obraz, który uruchamia działanie bez presji. To nie „muszę”, tylko „chcę i jestem gotowa/ gotowy”.
Ten obraz budzi w Tobie to, co żywe, naturalne i gotowe, choć być może długo uśpione. Ten obraz nie pyta: – „kim powinnam być?” tylko uczy słuchać: – „co we mnie naprawdę chce żyć i rosnąć?”
